Dodam, że mąż „z ręki” odkręcić ich nie potrafi! Nie ma nic wspanialszego niż „pankejki” z taką galaretką. Mrrruuu! Zabieram się do wpisywania ocen, drukowania arkuszy, pisania sprawozdań. Ale dzień, który upływa jest wspaniały! Aha, może zabiorę wianek od Carry i rzucę na wodę? W końcu mamy noc świętojańska! Ten dzień zawsze mnie trochę przygnębia, bo od jutra się skraca!
Aha, no i publicznie Cię Aniu przepraszam, że bez przerwy Cię zagaduję! Ja już tak mam! Ale postaram się pomilczeć! Dzisiaj pozdrawiam „kuleżanki” po fachu, koleżanki przebywające na urlopach zdrowotnych i pomagające innym, cierpliwe dzieci i "drugie połowy"! No wszystkie scraperki świata!
:)
OdpowiedzUsuńteż pozdrawiam, wczoraj skończyłam arkusze, świadectwa drukowałam w poniedziałek, a że jestem ciągle chora, na 27 zepsułam.... no, zgadnij.... 22:( dziennik prawie wymuskany, dokończy koleżanka, bo mam zakaz wychodzenia z domu... oj... byle do wakacji:)
OdpowiedzUsuń