Przedwczoraj miałam robić kartki dla solenizantek i przyjaciółek, ale inna koleżanka, która nie zna słowa „nie mogę, nie przyjdę”! nie pozwoliła mi wykazać się:) (czytaj, „się posiedziało” do 23!). Kartki powstały więc dzisiaj rano!
A wszytkie zdjęcia robione aparatem typu "debil", zepsutym:)





A potem… Potem już było spotkanie w Heliosie…
Kto nie był ten niech bardzo żałuje…Bardzo!
Wspaniała atmosfera, cudowne dziewczyny, fajna zabawa…








Mój syn jest już dorosły, a dzisiaj ma swoją studniówkę…
Jak ten czas szybko leci…
Nie było mnie w domu, kiedy wychodził, mąż stwierdził, że fajnie wyglądał, więc mu wierzę…
I na koniec wpis do wędrującego Czarnychoczu…
